Nina daj rybkę

„(…) Wróciłam zmęczona, ale było prześlicznie i bardzo aktywnie, tak jak lubimy. Nina rozbrajała wszystkich swoim uśmiechem, a najbardziej wzruszyła tresera delfina, którego przydzielono do Niny.
Mauricio wraz z innymi treserami przyjechał z Meksyku, ale nauczył się dla Niny kilku słów po polsku. Podarował jej nawet przed wyjazdem pluszowego delfinka. Do tej pory powtarzamy tak jak on podczas zajęć „Nina, Nina, daj rybkę”, a Nina uśmiecha się zadziornie i odpowiada „nie ma”. (…) ” CZYTAJ DALEJ
autor: Katarzyna Sobiech